Kto tu piecze?
Mam na imię Dominika. Sama wybieram składniki, sama piekę i sama pilnuję, żeby wszystko było tak, jak lubię: porządnie.
Moja kuchnia. Moja odpowiedzialność.
Od pierwszego składnika po ostatni kawałek — wszystko przechodzi przez moje ręce. A jeśli już mam być Potworem, to wymagającym. Zwłaszcza wobec tego, co trafia do mojego piekarnika.
Płacisz za dobre składniki, moją pracę i sernik, pod którym podpisuję się własnym imieniem.
